Jeszcze kilka uwag tyczących cywilizacji Porządku Niezgodności
Starałem się nie poddawać wartościowaniu tego Porządku (może
nie zawsze się to udawało), ale zważ Czytelniku, że nawet Chrystus nie potępiał
tej formy organizacji życia społecznego, a nawet nakazywał dostosowanie (rozmowa z młodzieńcem
pytającym o drogę zbawienia).
Czy zatem jest to Porządek Zła?
Jeśli nawet traktować to w tych kategoriach, to przecież
cywilizacje tworzą ludzie.
Jeśli traktujemy tę strukturę jako „żywą”, czyli zmieniającą
się w dostosowaniu do warunków – także ludzkiej świadomości, to wraz ze
wzrostem tej świadomości narastać będzie przekonanie, że tylko wraz z
rozumieniem świata jako jednego
organizmu możemy rozwijać się.
Zasada „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” zaczyna
zwiększać swe oddziaływanie – bo tylko tak można tworzyć spójne społeczeństwa.
Zatem – ta droga nie jest sprzeczna z drogą rozwoju w
duchu Miłości; może tylko jest powolna.
Dlatego powstają próby „przyspieszania” poprzez nakazowe
wdrażanie zasad. Ta metoda bywa korzystna wszak po stwierdzeniu, że nakazy i
zakazy mają określone ramy czasowego i organizacyjnego działania. Inaczej
przeradzają się w fundamentalizm kończący się totalitaryzmem.
Druga sprawa. Pozycje istotne w strukturach władzy
(także władców), mogą pełnić osoby o świadomości Porządku Zgodności. (Bo oprócz
rozwoju świadomości zbiorowej – mamy też rozwój świadomości indywidualnej).
Tacy ludzie będą próbować realizować elementy tego porządku w ramach
istniejących struktur.
A na koniec. Tak jest we wszystkich typach
cywilizacji poza należącymi do grupy „uświęcających prawo”.
To chyba oczywiste, że tam nie ma możliwości zmiany prawa
w dostosowaniu do okoliczności – brak czynnika ludzkiego w tworzeniu prawa.
Jeśli zatem w Biblii występuje nakaz podporządkowywania
sobie świata („czyńcie sobie ziemię poddaną”), a (po to m.in. na początku
wprowadziłem rozważania o świadomości) bliźnim, w szerokim ujęciu, jest nie
tylko współwyznawca, ale cały świat, to wyznawca judaizmu nie może
akceptować życia w Porządku Zgodności – to jest dla niego wykroczeniem wobec
Prawa.
Tu należy upatrywać powodów braku asymilacji Żydów w
społeczeństwach pośród których żyją. To samo dotyczy muzułmanów, ale i
Tybetańczyków. Asymilacja – tylko poprzez odrzucenie wspólnoty religijnej.
I jeszcze kwestia tycząca „wojny cywilizacji”.
Prof. Koneczny stwierdził, że cywilizacje prowadzą wojnę
permanentną; symbioza, z racji różnic ideowych (stosunku do wartości), nie jest
możliwa.
Tymczasem
przedstawione rozróżnienie grupowe wskazuje na podobieństwa, co raczej sugerowałoby
jedynie odrębność kulturową tych odmienności cywilizacyjnych.
Wniosek jaki wynika z tego spostrzeżenia jest taki, że wojny
cywilizacyjne są prowadzone w ramach konfliktu ośrodków stanowienia prawa,
przy pewnych różnicach kulturowych.
Struktura hierarchiczna zawsze dążyć będzie do całkowitej
i totalitarnej kontroli o charakterze globalnym. To jest istotą konfliktu
wszystkich cywilizacji Porządku Niezgodności.
CDN |